|
|
|
/images/kobieta/mfw1.jpg)
Świat show-biznesu bywa zdradliwy. Doskonale przekonała się o tym Ilona Jankowska, mielczanka, która od kilku już lat aktywnie działa w branży modelingu. Na drodze spotkała wiele trudnych przeciwności. Mimo to ambitnie dąży do realizacji swoich marzeń.
- Jesteś doświadczoną modelką, ale organizujesz także pokazy mody, różnego rodzaju eventy. Lepiej czujesz się jako modelka, czy reżyser pokazu?
- Uczestniczyłam w wielu pokazach oraz sesjach zdjęciowych. Pracowałam jako fotomodelka w kraju, jak i za granicą. Jednak reżyserowanie pokazów daje mi największą satysfakcję. Czuję, że się do tego nadaję. Sprawia mi to większą przyjemność niż pozowanie.
- Współpracowałaś z firmą Miss, przy polskiej edycji konkursu Look Of The Year. Jakie są Twoje wrażenia związane z organizacją tak prestiżowej imprezy?
- Przez rok, który z nimi współpracowałam nabrałam ogromnego doświadczenia. Byłam odpowiedzialna za organizację całego konkursu, za podpisywanie i tworzenie umów, negocjacje kontraktów z TV, rozmowy ze sponsorami, itp. Spółka Miss należy do pięciu prezesów, którzy finansują konkurs, a dodatkowo zajmują się wieloma innymi rzeczami. Dlatego potrzebowali osoby, która poprowadziłaby polską edycję. Poprosili mnie abym zorganizowała Look Of The Year, gdyż wiedzieli, że mam już w tej dziedzinie doświadczenie. Zgodziłam się i w ten sposób wyruszyłam z Mielca do wielkiego miasta, do Warszawy. Zaczęłam dla nich pracować i przez cały rok sama prowadziłam konkurs, nie miałam nikogo do pomocy, liczyłam tylko na siebie. Obecnie złożyłam spółce Miss ofertę, która polega na współpracy z moją firmą, jako zleceniobiorca.
- W tegorocznym konkursie Queen Of The Year wraz z Markiem Włodarczykiem, Krzysztofem Rutkowskim oraz Ewą Ciepielewską zasiadałaś w jury. Jakimi kategoriami oceniane są dziewczyny podczas takich konkursów oraz castingów na modelki?
- To prawda. Zasiadałam w jury, dodatkowo byłam dyrektorem całego projektu tego konkursu. Dlatego inaczej patrzyłam na dziewczyny biorące w nim udział. Na co dzień z nimi współpracowałam i zdążyłam je lepiej poznać. Moje kryteria oceniania trochę się różniły od ocen osób siedzących obok mnie. W konkursach miss są inne wymogi niż w castingach na modelki. W Queen Of The Year przede wszystkim brałam pod uwagę sposób i jakość prezentacji dziewczyn na scenie, następnie zwracałam uwagę na wymiary oraz fotogeniczność. Jeżeli chodzi o konkursy dla modelek, to bardzo ważny jest odpowiedni wzrost, wymiary oraz naturalność kandydatek, długie zadbane włosy, ładne paznokcie, itp.
- Jesteś współwłaścicielką marki The Look Of Beauty and Style. Wyjaśnij, czym się właściwie zajmujecie?
- Jest to klub dla osób marzących o karierze w show-biznesie. Nasz główny cel, to wyszkolenie jak największej liczby osób i przekazanie im pomocnych rad w uzyskaniu kontaktów oraz doświadczenia w tym świecie. Współpracujemy z profesjonalistami z branży mody, agencjami modelek, reżyserami, fotografami, projektantami oraz celebrytami. Przeszkoliliśmy już wiele modelek, a niektóre z nich pracują w wielkich agencjach m.in. Calvin Klein. Prowadziliśmy także warsztaty dla uczestniczek wyborów Miss. Nasze kursy będą odbywać się cyklicznie w największych miastach Polski. Mamy również aspiracje, aby stworzyć program, który pojawiłby się w jednej z największych stacji telewizyjnych. Już szukamy producentów oraz osoby, które chciałyby nam pomóc. Serdecznie zapraszam wszystkich, którzy są zainteresowani udziałem w projekcie.
- Czy mogłabyś zdradzić trzy najważniejsze zasady, jak zostać dobrą modelką?
- Przede wszystkim trzeba ukończyć kurs, który umożliwi wejście do tej branży. Bardzo często zgłaszają się do mnie dziewczyny, z którymi nie miałam okazji wcześniej pracować, a chciałyby brać udział w moich pokazach. Przykro mi, ale ja z takimi osobami nie chcę współpracować. Kiedy ktoś daje mi zlecenie, to ufa, że dziewczyna wyszkolona przeze mnie dobrze się zaprezentuje. Dlatego muszę mieć pewność, że wybrana modelka mnie nie zawiedzie. Kiedyś podjęłam współpracę z pewną osobą, która została polecona przez cenioną agencję modelek Gaga. Niestety był to pierwszy i ostatni raz, gdyż się nie sprawdziła, a ja dostałam za nią „po uszach”. Bardzo często dziewczynom wydaje się, że jeśli wcześniej brały udział w pokazach mody, to potrafią już wszystko i niczego nie musza się uczyć. Ja osobiście uważam, że na naukę nigdy nie jest za późno oraz że uczymy się całe życie. Takie kursy otwierają oczy na nowe szczegóły, nie tylko jak pozować, ale np. jak się zachowywać na bankietach. Dobra modelka powinna charakteryzować się wytrwałością, determinacją oraz skromnością. Powinna także zachować elastyczność, gdyż często musi dostosowywać się do wymogów różnych producentów. Obecnie jestem w trakcie pisania poradnika dla modelek, w którym będzie można odnaleźć pomocne rady, np. jak efektownie wysyłać zdjęcia do agencji albo jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej z agentem.
- Na jednym z forum krytycznie oceniłaś konkurs „Top Model. Zostań Modelką", który ponownie ma się pojawić w telewizji. Uważasz, że uczestnictwo w tego typu programach to zła droga do kariery modelki?
- Na to pytanie odpowiem pytaniem. Czy choć jedna dziewczyna, która brała w tym programie udział zrobiła karierę? Patrzę krytycznie na „Top model”, ponieważ na co dzień współpracuję z ludźmi, którzy go tworzą i wiem jak to wygląda „od kuchni”. W tym programie dziewczyny nie rozwijają się, traktowane są jak produkt na sprzedaż. Weźmy pod uwagę taki wątek. Jedna z kandydatek w drugim odcinku tego show odpadła. Została bardzo mocno skrytykowana. W telewizji pokazano tylko fragment jej wypowiedzi i to ten, który wzbudził najwięcej emocji wśród widzów. Obecnie ta dziewczyna wygrała polską edycję The Look Of The Year, zakwalifikowała się do finału, który ma wymiar ogólnoświatowy i odbędzie się we Włoszech. Uważam, że „Top model” robi z dziewczyn pośmiewisko. Osobiście nie polecam tej drogi do kariery, są inne.
- Organizowałaś Fashion Week 2010 w Mielcu, czy w planach jest kolejna edycja?
- Oczywiście, że będzie. Planuję kolejną edycję w marcu i już dziś serdecznie wszystkich zapraszam. Pracuję nad tym, aby zachęcić więcej sponsorów oraz krytyków mody, którzy z pewnością uatrakcyjniliby pokaz.
- Powiedziałaś kiedyś, że warto poświęcić każdą chwilę, by udowodnić światu swoje istnienie. Czy patrząc na dzień dzisiejszy czujesz się spełniona zawodowo?
- Absolutnie nie. Staram się nie próżnować, chce robić jak najwięcej pokazów. Przede wszystkim pragnę wydać poradnik. Miałam już na niego sponsora. Moją książkę chciał wydać znany aktor i producent. Zaproponowali mi bardzo duże pieniądze, ale przy tym sprytnie chcieli pozbawić mnie praw do publikacji. Myśleli, że mają do czynienia z „szarą, naiwną myszką” i się zdziwili. W odpowiednim momencie zrezygnowałam i obecnie jestem na dobrej drodze w rozmowach z nowym producentem.
- Kto jest Twoim największym autorytetem i dlaczego?
- Największym autorytetem dla mnie byli i będą moi rodzice. Zawsze mogłam na nich polegać. Nie lubię naśladować innych, ale umiem korzystać z ich rad i je bardzo szanuję.
Rozmawiała Monika Konefał
"Czy chociaż jedna osoba z was potrafi się ujawnić i podpisać się imieniem i nazwiskiem swoim? a nie zmyślonym? sami się zastanówcie? bo ona pod wszystkimi pokazami się podpisuje. "- rozumiem że Twoje imie i nazwisko to misster :D / nie widzę sensu startowania w pokazach np Miss Mielca po tym jak przeczytałam nie tak dawno opinie pani Ilony na portalu FB "zawsze moje typy wygrywały" no tak nie jest ważna uroda, ważne są dobre znajomosci z panią Iloną.!!!
coś czuje ze PAni Ilonka szybciej skonczy swoją kariere niż ją zaczęła... widać wszystko gołym okiem, ludzi nie da się oszukać... ale życzę powodzenia i dalszych sukcesów
ach ta zazdrość..
Coraz częściej spotykam takie wybitne i utalentowane kobiety.
No do jasnej cho...., w jakim ja kraju żyję!?Zakompleksionych nieudaczników i nierobów, którzy jedyne co potrafią to wylewać swoje frustracje anonimowo przez internet.Żadnej mobilizacji by równać do najlepszych, tylko podejście w stylu-ja mam gorzej to ty też musisz. Do tego wszystkiego "ujmuje mnie " łatwość z jaką przychodzi ludziom równanie innych z błotem.Przejrzałem artykuły o pani i widzę, że zazdrosne, roztyte kobity często wypowiadają się na temat pani wyglądu, dlatego napiszę coś w kontrze do nich. Z miłą chęcią zrobiłbym to w bezpośredni sposób ale po prostu nie wypada. Napiszę tylko, że dla mnie jest Pani KOBIETĄ STUPROCENTOWĄ, dojrzałą, pracowitą, wiedzącą czego chce i potrzebuje, mającą styl i klasę. Figurę ma pani obłędną, aż się ciepło robi. Nie będę pani życzył sukcesów zawodowych, bo z tym sobię pani doskonale da radę. Życzę za to dużo zdrowia i żeby bliscy byli dla pani odskocznią od tego całego internetowego chłamu:) Natomiast śledzę Pani poczynania i wiem, że bardzo dużo Pani robi. samo za siebie mówi to, że TVN nagrywa o Pani program. Jestem Pani znajomym na fabebooku jednak wolałbym pozostać anoninmowy. Kibicuję Pani mocno i też jestem w branży. Mieszkam w Warszawie i wiem , że jest Pani znaną osoba jeśli chodzi o modeling. wypowiadaja się ludzie, którzy zazdroszczą.
No do jasnej cho...., w jakim ja kraju żyję!?Zakompleksionych nieudaczników i nierobów, którzy jedyne co potrafią to wylewać swoje frustracje anonimowo przez internet.Żadnej mobilizacji by równać do najlepszych, tylko podejście w stylu-ja mam gorzej to ty też musisz. Do tego wszystkiego "ujmuje mnie " łatwość z jaką przychodzi ludziom równanie innych z błotem.Przejrzałem artykuły o pani i widzę, że zazdrosne, roztyte kobity często wypowiadają się na temat pani wyglądu, dlatego napiszę coś w kontrze do nich. Z miłą chęcią zrobiłbym to w bezpośredni sposób ale po prostu nie wypada. Napiszę tylko, że dla mnie jest Pani KOBIETĄ STUPROCENTOWĄ, dojrzałą, pracowitą, wiedzącą czego chce i potrzebuje, mającą styl i klasę. Figurę ma pani obłędną, aż się ciepło robi. Nie będę pani życzył sukcesów zawodowych, bo z tym sobię pani doskonale da radę. Życzę za to dużo zdrowia i żeby bliscy byli dla pani odskocznią od tego całego internetowego chłamu:) Natomiast śledzę Pani poczynania i wiem, że bardzo dużo Pani robi. samo za siebie mówi to, że TVN nagrywa o Pani program. Jestem Pani znajomym na fabebooku jednak wolałbym pozostać anoninmowy. Kibicuję Pani mocno i też jestem w branży. Mieszkam w Warszawie i wiem , że jest Pani znaną osoba jeśli chodzi o modeling. wypowiadaja się ludzie, którzy zazdroszczą.
bardzo zdenerwowało mnie to co tu przeczytałem, bo robi to wielką krzywdę młodym dziewczynom, które chcą wkroczyć w świat modelingu - profesjonalnego modelingu. po pierwsze, pani Ilono - to bzdura z kursami! naciąganie nieświadomych osób, że muszą skończyć jakikolwiek kurs - nieprawda! - bardzo proszę o wchodzenie na strony POWAŻNYCH agencji modelek - wystarczy przesłać do nich zdjęcie, albo zainwestować w bilet i przejechać się do Warszawy, innych dużych miast na casting - proszę, nie nabijajcie kasy pseudo firmom co robią niby szkolenia!! po drugie - pani Ilono, co pani takiego osiągnęła żeby zakładać 'collage for models'?? nikt pani w Warszawie nie zna!! nikt z poważnych agencji! po trzecie - The look of the year prowadzi inna agencja!! co pani chce osiągnąć? dlaczego chce się pani wypromować kosztem 'kursów', które - jak sama pani wie - nic nie dadzą?? pozdrawiam i proszę wszystkie mądre kobiety o rozwagę - jest tyle castingów, konkursów dla modelek - nie płaćcie za to!!!
tytuł wywiadu to przeciez słowa Pani Jankowskiej, więc nie rozumiem co tu mozna było źle zatytulowac? wiemy ze nie była szarą myszka heh...
Nie myśleliście, że to może autorka źle zatytuowała wywiad?dzisiaj się urodziliście? Przecież tak działają media.
właśnie tacy w mielcu jesteście, nic nie zrobią i innym nie dadzą. a liczba komentarzy pod artykułem mówi, że się czyta :) super. Ciekaw tylko jestem , dlaczego nikt jej nie napisze co myśli o pokazach? Chyba , że piszecie... Czy chociaż jedna osoba z was potrafi się ujawnić i podpisać się imieniem i nazwiskiem swoim? a nie zmyślonym? sami się zastanówcie? bo ona pod wszystkimi pokazami się podpisuje. Przynajmniej jest odważna. Nie bronie jej tylko wyrażam swoje zdanie. Obiektywnie, a że jest takie , a nie inne.Zresztą mi się podoba :)