|
|
|
W marcu szkoły podstawowe ogłoszą nabór do klas pierwszych, rodzice sześciolatków znowu będą mieli dylemat czy zapisać dziecko czy pozostawić jeszcze na rok w przedszkolu.
Mam świadomość, że nie da się znaleźć jednoznacznej odpowiedzi co robić, jednak myślę, że warto podyskutować, do czego zachęcam, aby spróbować pomóc rodzicom w podjęciu tej trudnej decyzji.
Najpierw kilka informacji wstępnych:
Sejm na wniosek ministra edukacji podjął decyzje o przesunięciu obowiązku szkolnego 6-latków z 2012r na 2014r , czyli przez najbliższe 2 lata rodzice będą sami decydować czy ich dziecko rozpocznie naukę w I klasie szkoły podstawowej.
Drugim elementem tej reformy była zmiana przez MEN „podstawy programowej dla przedszkoli i szkół podstawowych” dostosowując wymogi co do zdobywanych umiejętności i wiedzy do wieku dziecka.
Jednak brak dialogu pomysłodawców reformy z rodzicami, brak dostatecznego wsparcia merytorycznego dla nauczycieli, finansowego dla gmin, spowodowało nie najlepsze przygotowanie reformy a tym samym sprzeciw „przed szkołą” rodziców obecnych 6-latków.
Rząd głosami posłów, chcąc uniknąć dalszej krytyki, przesunął obowiązek szkolny o 2 lata.
Moim zdaniem tu zaczynają się, niestety, problemy rodziców. Dzieci które w tym roku skończą 6 lat, w czerwcu skończą „zerówkę”, a w roku szkolnym następnym 2012/2013 który zaczyna się we wrześniu 2012r a kończy w czerwcu 2013 mogą iść: do I klasy szkoły podstawowej lub drugi raz iść do „zerówki”. Podobnie będzie w następnym roku z dziećmi urodzonymi w 2007r.
Żeby dzieci nie były głównymi poszkodowanymi warto wspólnie poszukać w tej sytuacji dobrych rozwiązań.
Argumenty za pójściem 6-latków do szkoły w 2012r:
a) W całej Europie dzieci rozpoczynają naukę w szkole w wieku 6 lat a jedynie w Szwecji, Finlandii, Estonii, Bułgarii, Litwie, Łotwie i Polsce dzieci rozpoczynają realizację obowiązku szkolnego w wieku 7 lat.
b)Jeżeli treści do nauki są przystosowane do wieku dziecka, zajęcia prowadzone są w formie nauki i zabawy, jest zapewniona opieka nad dzieckiem na czas pobytu rodziców w pracy, da się w szkole wydzielić segment dla dzieci najmłodszych to 6 latek powinien się dobrze czuć w szkole. Nie ma znaczenia czy jest w budynku przedszkola czy szkoły.
c) Decyzja rządu o przedłużeniu realizacji obowiązku 6-latków do 2014r i nie pójście dziecka do szkoły spowoduje poprzez powtarzanie „zerówki” stratę jednego roku dla rozwoju intelektualnego i emocjonalnego dziecka.
d)Samorząd miasta wraz ze szkołami jest w stanie przygotować bazę tam gdzie jeszcze trzeba to poprawić dla stworzenia jak najlepszych warunków do nauki i zabawy dla 6-latków
e) Bardzo ułatwia aklimatyzacje dzieciom w szkole przejście całym oddziałem przedszkolnym lub dużą jego częścią
f) W Mielcu jest swoboda wyboru szkoły podstawowej, spełniającej oczekiwania rodziców
g) Oddziały „zerówek” przedszkolnych mają zajęcia w budynkach naszych szkół nr 1, nr 3, nr 6, nr 9, nr 11,nr 13
Argumenty przeciw posyłaniu 6-latków do szkoły w 2012r:
a) Brak gotowości, szczególnie psychicznej dziecka do zmiany otoczenia i opuszczenia przedszkola. Nie ma żadnego powodu aby dziecko zmuszać do pójścia do szkoły jeśli jeszcze nie jest gotowe.
b)Zła opinia o sposobie prowadzenia zajęć w klasie pierwszej, po zmianie podstawy programowej lub braku zapewnienia właściwej opieki świetlicowej
c) Myślę, że poza wyjątkami dzieci 6-letnie nie powinny być w jednej klasie z 7-letnimi. Gdy 6-latek urodził się w IV kwartale a kilku 7-latków w I kwartale to można zniweczyć każdą aktywność tego młodszego Może trzeba przy mniejszej ilości chętnych dzieci tworzyć klasy dla 6-latków tylko w wybranych szkołach.
Po podjęciu decyzji przez Ministerstwo o przesunięciu obowiązku szkolnego o dwa lata , rodzice, mimo, że chcieli takiego rozwiązania znaleźli się w trudnej sytuacji, dlatego wspólnie rodzice, szkoły, samorząd powinny znaleźć najlepsze rozwiązanie organizacyjne dla tych dzieci. Ostateczna decyzja zawsze jednak należy do rodziców.
BOGDAN BIENIEK
Wiceprezydent Mielca
lot lucone posly senatory i ministry wymyslily bubla nad bublami.