Menu

 

Ankieta

Piłka ręczna

Stal straciła trzecie miejsce w tabeli.

Piłka ręczna, PGNiG Superliga mężczyzn
MMTS Kwidzyn - Tauron Stal Mielec 36:28 (19:13)


Najwięcej bramek:
dla MMTS - Robert Orzechowski 8, Antoni Łangowski i Michał Peret po 5, Michał Waszkiewicz 4;
dla Tauron Stali - Marek Szpera 5, Adam Babicz, Grzegorz Sobut, Michał Chodara, Paweł Gawęcki, Paweł Albin, Paweł Wilk po 3.

To był mecz, który może zadecydować o tym kto zajmie na koniec rundy zasadniczej trzecie miejsce. Teraz bliżej tej lokaty jest MMTS, który właśnie w tabeli przeskoczył Stal.

Mielczanie na to spotkanie pojechali opromienieni dwoma wysokimi zwycięstwami, ale wracają z wysoką porażką. Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia MMTS-u. W 6-ej minucie było 4:1 dla gospodarzy, ale Stal szybko straty odrobiła. Gra była szybka, ciekawa, mogła podobać się kibicom. Do 25 minuty. Wtedy, przy prowadzeniu gospodarzy 14:13 coś w grze mielczan się ewidentnie zacięło.

Szczypiorniści Stali nie wykonywali poleceń swojego trenera. Zaczęli na siłę szukać dogrania do kołowego, zamiast próbować rzutów z drugiej linii. – Mówiłem jak zagrać, ale nie posłuchali. W obronie też wypadaliśmy słabo. Nie było w tym wszystkim życia. Zagraliśmy 50 procent tego co wcześniej prezentowaliśmy w spotkaniach w Mielcu. Trudno teraz, na gorąco, powiedzieć z czego to wynika – komentował  wyraźnie poirytowany trener Ryszard Skutnik.

I trudno dziwić się nerwom szkoleniowca Stali. Bo w okresie od 25-ej do 30-ej minuty Stal ani raz nie trafiła do bramki. Gospodarze to wykorzystali i odjechali aż na sześć bramek różnicy. Z taką przewagą MMTS-u rozpoczęła się druga połowa. W 38 minucie gospodarze przeważali już ośmioma trafieniami i spokojnie kontrolowali mecz, w którym absolutnie dominowali. Stal zerwała się jeszcze na 10 minut przed ostatnim gwizdkiem. Wykorzystując błędy rywala rzuciła trzy bramki z rzędu i przegrywała pięcioma trafieniami. Ale po chwili pozwoliła Kwidzynowi na powrót do swojej wysokiej przewagi. MMTS dowiózł spokojnie wysokie prowadzenie, w końcówce trafiają głównie z kontr. Bo mielczanie mieli olbrzymie kłopoty ze znalezieniem metody na pokonanie rozgrywającego dobre zawody bramkarza Krzysztofa Szczeciny.

Do gry w Stali, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wrócił po kontuzji kołowy Wiktor Jędrzejewski. Nie było natomiast Damiana Krzysztofika. – Informował nas o tym, że jest chory i nie jest w stanie wyjechać na ten mecz – przekazuje nam trener Ryszard Skutnik.

Problem Stal miała z bramkarzami, choć dysponuje na tej pozycji aż trzema dobrymi zawodnikami. – Zaczął Adam Wolański, ale nie był skuteczny. Spróbowaliśmy z Krzysztofem Lipką, było jednak podobnie. Dopiero Paweł Kiepulski zaczął przyzwoicie bronić – relacjonuje szkoleniowiec Tauron Stali Mielec.

Pozostałe wyniki 19. kolejki PGNiG Superligi mężczyzn:
KS Azoty Puławy - Nielba Wągrowiec     32 : 28
Jurand Ciechanów - Vive Targi Kielce     25 : 33
Warmia-Anders Group-Społem Olsztyn - Zagłębie Lubin     26 : 22
SPR Chrobry Głogów - NMC Powen Zabrze     29 : 29
MMTS Kwidzyn - Tauron Stal Mielec     36 : 28
Orlen Wisła Płock - Siódemka Miedź Legnica - 22 lutego    

PC

 

Komentarze
dodaj komentarz
  • (2012-02-23 20:44:04) eska

    sory moze dostane spora krytyke za to co napisze ale trudno moim zdaniem bez urazy Jedrzejewski naddawal by sie do walki w zapasach a nie do grania w reczna troche jest do tego za ciezki.........

Facebook

 






Kalendarium

Newsletter

Chcesz byś powiadamiany o nowościach w serwisie? Zapisz się na nasz newsletter.


 
 
 
 
 
 
 
 

 

Copyright hej.mielec.pl 2007-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone Realizacja: ideo Powered by: CMS Edito